Kwetniowe plenery i dobre wspomnienia

  Nawet, jeśli wiosna w tym roku kazała nam na siebie czekać dłużej, to teraz, gdy już przyszła – wszystko dookoła ożyło w zawrotnym tempie. Cieszę się z tego szczególnie ze względu na możliwość powrotu w plener. Nie ma dla mnie nic bardziej relaksującego i pozytywnie nastrajającego do tworzenia niż bezpośredni kontakt z obiektem zainteresowania,…

O malowaniu ze zdjęć, czyli odwiecznym sporze artystów – tak czy nie… i jak?

Pierwszy raz siadając do przygotowania wpisu na ten tydzień zdecydowałam się szerzej poruszyć tylko jeden temat. Ani nie udałoby mi się na siłę upchać ich niezbędnego minimum w ramy kilku zdań jak w zeszłotygodniowym zestawieniu, ani nie taka jest moja intencja. A może być długo, bo uwaga, uwaga… Przed nami temat-rzeka splamiony tysiącem kłótni, argumentów…

Vademecum artysty #1 – o celach, barierach, przypadkach i czasie

Pomysł na ten tekst (zestawienie? Poradnik?) zaświtał mi gdzieś z tyłu głowy już dawno, ale potrzebowałam nieco czasu by złożyć go w spójną całość. A że z nim było ostatnio krucho (i nie chciałam chwalić się bardziej półproduktami niż skończonym wytworem), to… Oto ja, po ponad miesiącu braku aktywności, z czym nie czuję się najlepiej….

Pastelowe impresje – intrygujące prace Barbary Jaenicke

„Malowanie to dla mnie nie tylko praca czy hobby. To jest pasja. Może nawet obsesja. Próbuję uchwycić efekt światła w pejzażu i to, jak je odbieram,  a nie same obiekty. Żeby to zrobić, muszę wyjść poza podstawowy tryb tworzenia. Żaden obraz nie jest dla mnie łatwy. Każdy rzuca mi wyzwanie, by osiągnąć tę magię, która…

Perspektywy

Nawet jeśli już kilka miesięcy temu zaczęłam pisać o gwałtownych zmianach i niespodziankach, które, jedna po drugiej, zachodzą w moim życiu, to chyba nie spodziewałam się aż tylu kolejnych: zmian, które wciąż trwają, przekształcają, przemijają i wracają, pozwalając mi doświadczać następnych cennych chwil najczystszej radości. Pod moją pasję został podłożony jeszcze jeden umacniający fundament odkąd…

Obrazy codzienności – Kim English

Kto tutaj jeszcze pamięta mój wpis o twórczości Jose Trujillo? 😉 Współczesnych artystów, którzy mnie inspirują jest jeszcze naprawdę wielu. Karierę i postępy niektórych z nich śledzę od dłuższego czasu, nowych na bieżąco odkrywam czysto przypadkiem, gdy coś w ich stylu niespodziewanie mnie przyciągnie. A przyciągają na różne sposoby i farby olejne, i suchy pastel,…

Fotografia nieba 003

Dwa dni temu w wolnym czasie zaczęłam przeglądać zapomniane, a nie tak stare zdjęcia z aparatu – które, po prostu zalegając na karcie pamięci, nigdy nie przeszły żadnej „selekcji”. I, jak się okazało, co kilka-kilkanaście fotografii coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że był to dobry pomysł. Przez długie dwa lata powoli uzbierała mi się…

Wszystko płynie

Wracam tutaj na niedługo po szczególnie dla mnie ważnym (i wyjątkowo udanym!) wydarzeniu. Po wcześniejszych entuzjastycznych zapowiedziach większość z was pewnie nie musi zgadywać, co mam na myśli. A po tym dobrym miesiącu oczekiwania na zasłużony sumiennymi przygotowaniami wernisaż, nie mogłabym zatrzymać swoich wrażeń i kilku wartościowych doświadczeń tylko dla siebie. Ten wieczór, którego głównym…

Małe rzeczy

Jak najprawdopodobniej większość posiadaczy blogów, mam w zwyczaju planować swoje posty z pewnym wyprzedzeniem. Samo ich pisanie często rozkładam sobie na dłuższy okres czasu. A czasem piszę je zupełnie na świeżo, bezpośrednio pod wpływem zdarzeń,  których w najmniejszym stopniu nie mogłam przewidzieć – i właśnie to sprawia mi najwięcej przyjemności.  Taki właśnie jest dzisiejszy wpis…

Panta rhei – wernisaż wystawy

„<<Wszystko płynie>>. Bojąc się tego przemijania, a jednocześnie bezustannie myśląc o swojej przyszłości, pracy, karierze, żyjemy w paradoksie i zapominamy o tym, co dzieje się tu i teraz. Dlaczego? Czy dlatego, że mamy świadomość nietrwałości „tu i teraz”, więc jawi się nam to, co dopiero ma się wydarzyć? To, czym możemy dłużej się delektować, o…

Jose Trujillo – współczesny Monet? 

Już przed dwoma tygodniami, przy okazji moich wyjątkowo osobistych zwierzeń  dotyczących głównie motywacji, wspominałam o jednym konkretnym artyście, który na ten aspekt mojej twórczości wpłynął naprawdę znacznie. Tym samym obiecywałam też, że już niedługo przybliżę jego osobę, a że dodatkowo mamy Sylwestra, jak zwykle pod hasłem „nowy rok, nowa/nowy ja” ;)…. to z całą pewnością przyda się w…

Zatrzymajmy się na chwilę

  Czasem zastanawiam się, jakie uczucia towarzyszyły ludziom przygotowującym się do świąt Bożego Narodzenia chociażby kilkadziesiąt lat temu. A co dopiero – kilkaset. I wyobrażam sobie święta, podczas których przygotowanie tych dwunastu potraw,  upieczenie idealnych rogalików, wyłożenie na stół najlepszej zastawy jednak nie okazuje się najistotniejsze.