Być zwyciężonym i…

    Listopad to dla mnie czas wyciszenia, wspomnień, swego rodzaju melancholii, której przynajmniej ja sama nie postrzegam jako coś negatywnego. Brak kolorowych liści na drzewach, deszcz i generalny pochmurny nastrój nigdy mi nie przeszkadzały. Wydaje mi się, że gdy pozornie nie ma wiele do podziwiania na zewnątrz, lepiej można skupić się na własnym wnętrzu…

Złota jesień #2

Gdziekolwiek spojrzeć, już coraz trudniej doszukać się na drzewach i chodnikach jesiennych barw. Przynajmniej na fotografiach ta pora roku nadal jest żywa. No i cóż… Po uwiecznieniu uroków jesieni mogę już tylko czekać na… pierwszy śnieg 😉      

Złota jesień #1

Korzystając z ostatnich przebłysków pięknej pogody (i chwilowego braku jakichkolwiek obowiązków) ot tak, po prostu przeszłam się po najbliższej okolicy by odpocząć, pozbierać myśli i zobaczyć, co do tej pory zostało z naszej „złotej polskiej jesieni”. Obowiązkowo zabrałam ze sobą aparat… i, jak zawsze, nie żałuję.         Dodatkowo wględnie znośna temperatura, moja…

Tak naprawdę potrafimy mówić tylko przez nasze obrazy.

Niewątpliwie pierwsze, co muszę zrobić, to nie po raz pierwszy przeprosić za tak długą nieobecność. Jeśli ktoś obserwuje moje poczynania także na Facebooku, wie, ile obecnie mam na głowie – od kilku dni, w praktyce od rana do wieczora, intensywnie pracowałam nad… swoją pierwszą indywidualną wystawą w szkole. Gdy mój profesor od malarstwa i rysunku…

Mikroświat w makroskali #2

Czy tylko ja potrafię do reszty zatracić się w szczegółach, szczególnie już jeśli chodzi o fotografię? Pewnie wszyscy czasem tego potrzebujemy – wyłączyć się na chwilę na hałaśliwy, zabiegany świat wokół i skupić… właśnie na detalach. 😉

Sierpniowa inspiracja

Niektórzy mogą już wiedzieć, że kiedy wybieram się ze swoim malowaniem „w plener” – to właśnie w to miejsce. Ci, którzy jeszcze nie wiedzieli – mają teraz okazję je poznać. Wyszło tak, że jeszcze nie zdążyłam się podzielić  większością zdjęć właśnie z warszawskiego parku Skaryszewskiego. Jest to taki mój zakątek, gdzie wena przychodzi sama i właściwie niemal nigdzie na…

Warsaw in Focus – tajemnicze ogrody

Nie dzisiaj zapomniane uliczki i wiekowe ruiny. Tym razem miejsce może i wszystkim doskonale znane, tętniące życiem i… wszelakimi turystami, ale nic dziwnego, bo nie można odmówić mu i uroku, i atmosfery. Takimi ujęciami skończyła się moja niedawna wyprawa do ogrodów Biblioteki UW. 😉        

Wystawa końcoworoczna #3 – Pracownie malarstwa

Dzisiaj przychodzę  już z ostatnią częścią zdjęć ze szkolnej wystawy. I na ten ostatni „ogień” znów idzie nie jedno miejsce, a kilka – każde pod skrzydłami innego profesora i o niepowtarzalnym własnym klimacie. Oczywiście mam na myśli pracownie malarstwa, bez których… czym byłaby nasza szkoła? Niczego nie będę w przyszłości wspominać lepiej niż tego, co…

Wystawa końcoworoczna #2 – podstawy projektowania i aranżacja wnętrz

Wracam, tak jak obiecywałam, z kolejną porcją kadrów z wystawy końcoworocznej. Tym razem zajrzymy do aż dwóch miejsc, które, gdybym miała wybierać, wydały mi się chyba najsilniej inspirujące. 😉   Sama powiedziałabym, że zorganizowaliśmy wiele różnych, oddzielnych wystaw dla każdej jednej pracowni.  Bo chociaż wszystko ostatecznie stworzyło spójną całość i odbywało się równolegle, to, dla…

Warsaw in Focus #5 – Azyl dziecięcych wspomnień

  Każdy z nas zna takie miejsca, które kochał jako dziecko. Niech będzie to chociażby piekarnia, w której codziennie przed szkołą kupował jeszcze ciepłe pachnące słodkości, niewielki osiedlowy sklepik znajomych rodziców, odkryta przypadkowo rudera, zamieniająca się kiedy tylko trzeba w centrum dowodzenia albo miejsce spotkań „tajnego stowarzyszenia”, czy podwórko, na którym poznał pierwszych kolegów i zdarł…

Wakacyjne końce i początki. Wystawa końcoworoczna #1

Brzask o trzeciej nad ranem. Ruch na pachnących straganach, gwar w przepełnionych kawiarniach, zabawa, kolorowe parasole i rozmowy rozbieganych dzieci. Słońce bezlitośnie przypiekające głowy i karki. Pogodne wieczory, gdy rześkie powietrze przynosi pierwszą ulgę, a rozgrzane chodniki już powoli stygną. Rozgwieżdżone atramentowo czarne niebo widoczne pomimo świateł miasta. Ciężkie, rdzawoszare chmury i pękające tuż przed burzą napięcie,…

Mikroświat w makroskali #1

Cudowna zeszłoweekendowa pogoda zaowocowała u mnie przemożną chęcią malowania w plenerze. O ile już początek naszych wakacji zapowiada się dość deszczowo, o tyle wtedy – zniewagą było siedzieć w domu. Nie miałam w planach tej niewielkiej sesji (chociaż z pełną przezornością zabrałam ze sobą aparat) – więc po części wyszła ot tak, w międzyczasie. 😉…